Gdyby ten świat był taki jaki powinien być, byłbyś moją bratnią duszą ...
 
IndeksFAQRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Kuchnia Uley'ów

Go down 
Idź do strony : 1, 2, 3  Next
AutorWiadomość
Sam Uley
ADMIN
avatar

Postów : 292

PisanieTemat: Kuchnia Uley'ów   Sob Cze 26, 2010 11:36 am




+ Drewniany stolik i krzesła

Powrót do góry Go down
http://pulp-fiction.web-rpg.org/
Sam Uley
ADMIN
avatar

Postów : 292

PisanieTemat: Re: Kuchnia Uley'ów   Pon Cze 28, 2010 10:02 am

// Lasy La Push //

Wróciłem do domu, od razu kierując się do Lodówki. Emily chyba nie było w domu.
Od momentu jej zdrady nawet wolałem jej nieobecność. Mimo iż wolałem przebywać w domu Sam , martwiłem się o Emily. Zawsze była możliwosć że coś może się jej stać a przecież jej już w zaawansowanej ciąży. Zaglądając do lodówki zastanawiałem się czy nie powinienem zabronić jej wychodzić z domu. Nie chciałem by przypadkiem coś jej się stało lub urodziła nasze dziecko przedwcześnie. Wyjąłem z lodówki Pałkę kiełbasy i natychmiast pożarłem ją przygryzając razowym chlebem. Ktoś hałasował w salonie. Czyżby Madouc znowu dostała *fazy*. Czasem, przy niej wydawało mi się nawet że koty są bardziej niebezpieczne niż psy.

// salon //
Powrót do góry Go down
http://pulp-fiction.web-rpg.org/
Madouc

avatar

Postów : 127

PisanieTemat: Re: Kuchnia Uley'ów   Wto Cze 29, 2010 12:59 pm

// sypialnia

Postawiła walizkę i zaczęła krzątać się po kuchni chcąc przygotować sobie coś do jedzenia. Po takiej nocy i dniu była głodna jak Irbis.
Słysząc głosy na podwórku zamarła. Podeszła ostrożnie do okna ale niestety nie mogła nic zobaczyć.
Przyszedł tu? Cholera...Oby tylko tu nie przyleźli... wpadła w panikę
Powrót do góry Go down
Sam Uley
ADMIN
avatar

Postów : 292

PisanieTemat: Re: Kuchnia Uley'ów   Sro Cze 30, 2010 1:05 pm

// podwórko //
Wszedłem do kuchni gdzie była już ... 'moja kochana' podopieczna. Madouc.
- Wiesz co ? -zapytałem jakby nigdy nic zaglądając do lodówki w poszukiwaniu czegoś co mógłbym pochłonąć.
- Miałbym do ciebie prośbę, kolejną ale jak zwykle uzasadnioną.
Westchnałem wyjmując z lodówki butelkę shweppsa i pasztecik z pieczarkami. Mając zajęte ręce zamknałem lodówkę uderzając łokciem w drzwiczki. Spojrzałem na Madouc z litością.
- Nie biegaj mi goła po domu...-powiedziałem glośno i wyraznie.
- Bo mnie rozpraszasz. - dodałem po chwili cicho podśmiewając się pod nosem. Nalalem sobie szkankę napoju, usiadłem przy stoliku zaczynając przeżuwac pasztecik z pieczarkami.
Muszę isć z Emily na zakupy...

Powrót do góry Go down
http://pulp-fiction.web-rpg.org/
Madouc

avatar

Postów : 127

PisanieTemat: Re: Kuchnia Uley'ów   Sro Cze 30, 2010 2:32 pm

- Wybacz tatusiu ale to była nagła sytuacja - odparła czatując w oknie. Miała lekkiego stracha, że to ten dzieciuch przylazł do Sama się poskarżyć.
- Zauważ,że zrobiłam to szybko - uśmiechnęła się - I nikt nie był na dłuższy widok narażony. Wiesz. Dziwne, że lodówka jest pusta. Emily wybierała się przecież do sklepu....z kim rozmawiałeś na podwórku?
Zmieniała tematy tak jak karabin wystrzeliwał kule.
Denerwowała się. Ale tylko trochę...
Wygładziła obcisłą sukienkę.
Powrót do góry Go down
Sam Uley
ADMIN
avatar

Postów : 292

PisanieTemat: Re: Kuchnia Uley'ów   Sro Cze 30, 2010 6:17 pm

(Wybacz tatusiu ale to była nagła sytuacja...) usłyszałem. Tatusiu? Młoda chyba na zbyt wiele sobie pozwala. Uznałem. Jednak nie mialem teraz ochoty tego skomentować.
- Ten teraz? Powinnaś wiedzieć, o ciebie pytał. Wlaściwie kim on jest? Taki młody, z długimi włosami nigdy go wcześniej nie widzialem a to i dziwne bo cos śmierdzi wilkiem.-odparłem.
Wziąłem łyk napoju.
- Czyli albo jest zmiennkorztałtny albo w zoo z wilkami pracuje. -Zaśmiałem się lekko.
No? Kto to? Spojrzałem na Madouc wymownie oczekujac że opowiem mi coś o tym chłopaku.
Dziewczyna wciąż wypatrywała przez okno.
Powrót do góry Go down
http://pulp-fiction.web-rpg.org/
Madouc

avatar

Postów : 127

PisanieTemat: Re: Kuchnia Uley'ów   Sro Cze 30, 2010 8:53 pm

- Taki jeden psychofan. Jest wilkiem. Od niedawna pojawił się La Psuh. I co najlepsze to nic nie wie o wilkołakach. Mieszka w domkach do wynajęcia - odparłam lekkim tonem.
Mam nadzieję, że Sam nie będzie dopytywał o szczegóły
- Ten dzieciak nie jest wart uwagi Sam - powiedziałam biorąc jabłko - Dzisiaj się wprowadzam do nowego domu. Dzięki za opiekę i dłuuuuugą gościnę - ucałowałam go w policzek. Złapałam walizkę i posyłając uśmiech Samowi wyszłam z kuchni.
Ale najpierw nastraszę tego idiotę.

// domki do wynajęcia
Powrót do góry Go down
Sam Uley
ADMIN
avatar

Postów : 292

PisanieTemat: Re: Kuchnia Uley'ów   Sro Cze 30, 2010 9:14 pm

Słuchałem jej uważnie. Mimo jej slów miałem obowiązek poznać nowego wilczka w naszych stronach.
- Tylko tam nie rozrabiaj! -krzyknąłem gdy wychodziła.
- Przyjdę i wszystko sprawdze!
Dojadłem pasztecik zastanawiajac się dlaczego Madouc zniechęcala mnie do kontaktów z tym młodym.
I dziwnie go nazwała.. psychofan ???
Odstawiłem pustą szklankę do zlewu. Wyjrzałem przez okno. Zaczynało już zmierzchać. Upewniwszy się że jestem schludnie ubrany wyszedłem z domu na umówione spotkanie.
Na skraju lasu przemieniłem się w czarnego jak smoła wilka.
// stara skała //
Powrót do góry Go down
http://pulp-fiction.web-rpg.org/
Simba

avatar

Postów : 120

PisanieTemat: Re: Kuchnia Uley'ów   Czw Lip 01, 2010 8:11 pm

//sprzed domu
Usiadł rozglądając się po pomieszczeniu.
- Dlaczego mnie Pan zaprosił?
Powrót do góry Go down
Sam Uley
ADMIN
avatar

Postów : 292

PisanieTemat: Re: Kuchnia Uley'ów   Czw Lip 01, 2010 8:37 pm

// podwórko //
Zajrzałem do lodówki wyjmujac z niej dwa zimne piwa w zielonych butelkach. Podałem jedno młodemu sam siadając na krześle obok.
- Bo Madouc cię zgwalciła. Pomogę ci podać ja do sądu. -Zażartowałem zaczynajac rechotać.
Chlopak spojrzał na mnie dziwnie.
- Nie nie żartuje.Spokojnie, zaraz ci wszystko wytłumacze. - powiedziałem po chwili już spokojnie.
- Ale tak wogule to napierw powiedz mi...co ona ci zrobiła ? -zapytałem nie powstrzymujac ciekawosci.

Powrót do góry Go down
http://pulp-fiction.web-rpg.org/
Simba

avatar

Postów : 120

PisanieTemat: Re: Kuchnia Uley'ów   Czw Lip 01, 2010 8:57 pm

- Nie piję... - odparł widząc stawiane przed nim piwo.
- Ech... Zobaczyłem w lesie Irbisa łasego na szynkę i mi całą lodówkę zapasów łakomczuch wyżarł. Wieczorem poszedłem spać i Irbis chciał spać ze mną. Potem myślałem, że to sen, że naga dziewczyna ze mną śpi, a to była Madouc. Wygwałciła mnie przekonanego, że to sen. Uwodziła mnie zapachem, który określiła mianem kocich feromonów. - prychnął. - Cały czas mi wmawiała, że jestem wilkiem i inne herezje prawiła tak, że przez chwilę byłem gotów nawet uwierzyć... Co Pan chce mi wyjaśniać? - nie zrozumiał.
Powrót do góry Go down
Sam Uley
ADMIN
avatar

Postów : 292

PisanieTemat: Re: Kuchnia Uley'ów   Czw Lip 01, 2010 9:28 pm

- Jakbyś to powiedział komu innemu , uznał by cię za wariata. Nieoszalaleś jednak. -powiedzialem podśmiewając sie z młodego.
- Zdradzisz mi swije imię ? Nie wypada gadać z nieznajomym. Ja ... Jestem Samuel.
Podałem chłopakowi dłoń.
- Sam Uley. (.) A co do wilków... powinieneś coć wiedzieć...ale najpierw muszę sie upewnić... -- Czy nie pracujesz przypadkiem w ZOO ????
Powrót do góry Go down
http://pulp-fiction.web-rpg.org/
Simba

avatar

Postów : 120

PisanieTemat: Re: Kuchnia Uley'ów   Czw Lip 01, 2010 9:32 pm

- Simba. - przedstawił się uścisnąwszy dłoń mężczyzny. - Nie, czemu Pan pyta? Wiem, że ja nie zwariowałem. - Jeśli już ktoś zwariował, to tamta dziewczyna prędzej pomyślał. Co to ma być?
Powrót do góry Go down
Sam Uley
ADMIN
avatar

Postów : 292

PisanieTemat: Re: Kuchnia Uley'ów   Czw Lip 01, 2010 9:35 pm

- Hmm... chodzi o te ..wilki...wilkołaki... . Chciałbym cię zapytać... tagże... Czy masz przodków wśród rdzennych amerykan?
Patrzyłem na niego probójąc zauważyć coś co mogłoby świadczyć o zjego miennokrztałtności.
Powrót do góry Go down
http://pulp-fiction.web-rpg.org/
Simba

avatar

Postów : 120

PisanieTemat: Re: Kuchnia Uley'ów   Czw Lip 01, 2010 9:40 pm

- Ja? - zmarszczył brwi. - Co Pan sugeruje? Nic mi o tym nie wiadomo. - warknął bardziej po wilczemu niż jak człowiek.
Nie podoba mi się tu... gdzie ja trafiłem, że wszyscy mi mówią o jakiś wilkołakach i Irbisołakach? Rozejrzał się w poszukiwaniu potencjalnych dróg ucieczki.
Powrót do góry Go down
Sam Uley
ADMIN
avatar

Postów : 292

PisanieTemat: Re: Kuchnia Uley'ów   Czw Lip 01, 2010 10:02 pm

- Nic, poprostu pytam. Nie zdarzyło ci się nigdy nic dziwnego ?
Wydawało mi się że chłopak tak jakby warkną. Stawal sie dla mnie zagadką.
- Madouc była wobec ciebie niedelikatna... -mruknąłem cicho oczekując na odspowiedż.
Po kilku łykach wypiłem już pół butelki piwa.
Beknąłem cicho zakrywając usta. Było już ciemno a Emily nie wracała jeszcze do domu.
Niepokoiła mnie.
Powrót do góry Go down
http://pulp-fiction.web-rpg.org/
Simba

avatar

Postów : 120

PisanieTemat: Re: Kuchnia Uley'ów   Czw Lip 01, 2010 10:05 pm

- Nic dziwniejszego od nagiej dziewczyny w moim pokoju pozbawiającej mnie cnoty. - kuchnię wypełnił ponowny warkot podczas odpowiedzi. - Ja chyba pójdę... - tym razem zaskomlenie ledwie słyszalne.
Powrót do góry Go down
Sam Uley
ADMIN
avatar

Postów : 292

PisanieTemat: Re: Kuchnia Uley'ów   Pią Lip 02, 2010 9:08 am

-Zaśmiałem się głośno. Takich rzeczy to w życiu nie słyszałem. Potrzebowałem chwili by się pozbierać.
- Noo młody...powinieneś się cieszyć że taka ładna ''dupa'' jak Maduc cię wykorzystała.
Ponownie zaśmiałem się. Nadal trochę nie mogłem w to uwierzyć. Po Madouc można było spodziewać się wszystkiego ale to przekraczało już granice moralnosci.
- A iść nie pójdziesz, dopóki ja cię nie wypuszcze -powiedziałem opanowanym tonem.
Chłopak spojrzal na mnie jakby był w jakiejś pułapce.
- Zanim pójdziesz musisz obiecać mi... że jeśli będzie działo się z tobą coś dziwnego..cos z twoim ciałem... -gdy to mówiłem wydawlo mi się że nie jestem zbyt delikatny.
Niepotrafiłem uświadamiać młodych wilków.
- ... działo się z tobą coś dziwnego..cos z twoim ciałem... to zglosisz się do mnie.
Spojrzałem na niego wymownie z wielka dawka pewnosci siebie w oczach.
- Tak się składa że... Ja...jestem Al... -chcąc powiedzieć już że jestem alfą ale niezrozumiał by mnie zapewne.
- Tzn... należe do starszyzny plemienia, co u nas oznacza że należe tagże do rady miasta.
- Jeśli cos się stanie, i tak cię znajdę więc wolałbym abyś sam się do mnie zgłosił.
Złapałem go nagle za rękę patrząc na niego spode łba.
- ROZUMIEMY SIę ???
Powrót do góry Go down
http://pulp-fiction.web-rpg.org/
Simba

avatar

Postów : 120

PisanieTemat: Re: Kuchnia Uley'ów   Pią Lip 02, 2010 6:53 pm

- T-tak! - wyrwał rękę z uścisku i pobiegł do wyjścia wystraszony. W drodze do domu klął, że trafił do wariatkowa.
//Do wynajęcia
Powrót do góry Go down
Sam Uley
ADMIN
avatar

Postów : 292

PisanieTemat: Re: Kuchnia Uley'ów   Pią Lip 02, 2010 10:45 pm

Młody wybiegł wystraszony. Uspokoiło mnie nieco jednak krótkie wyjąkane słowo Tak.
Nie chciałem by młody niechcący się przy kimś przemienił więc postanowiłem że powinienem w jakiś sposób mieć go na oku. Wyciągnąłem z kieszeni telefon wysyłając krótka wiadomość do Madouc.
< zniknął >
____________________________________
Powrót do góry Go down
http://pulp-fiction.web-rpg.org/
Emily Uley

avatar

Postów : 62

PisanieTemat: Re: Kuchnia Uley'ów   Pią Lip 23, 2010 2:39 am

//Salon

Przeprosiny były znacznym krokiem do przodu. Sama Emily rozpromieniała, uśmiechając się szeroko i zerkając w stronę Sama bez strachu, że ten zaraz odburknie jej niemiło i odwróci się całkowicie oboętnie plecami... Ba! Był to pierwszy taki moment, w którym od paru miesięcy czuła się u jego boku wyjątkowo swobodnie. A chyba o to chodzi w związku, prawda?
Wchodząc do kuchni, Indianka lekko pogłaskała chłopaka po wierzchu dłoni, a już po chwili, będąc w swym żywiole podeszła do lodówki.
- A więc na co masz ochotę? - zasugerowała, bacznie przyglądając się zapasom. Nie było tego zbyt wiele. Nikt z tej dwójki chyba nie miał głowy do zakupów.
Powrót do góry Go down
Sam Uley
ADMIN
avatar

Postów : 292

PisanieTemat: Re: Kuchnia Uley'ów   Pią Lip 23, 2010 2:42 am

// salon //
- A więc ty robisz mi sniadanie anie ja ci ? okeej. -pomarudziłem.
- No przecież wiesz co lubie. Zależy co jest w lodówce. Może być nawet ta jejecznica... ale z mięsem... też.
Ona wiedziała że osobiście wolę tą drugą opcje.
Nie każdy był wszechstronnie uzdolniony.
Usiadlem na krześle zostawiając Emily przeszukiwanie lodowki. Gdybym ja tam zajrzal jak zwykle cos bym juz przegryzał.

...
Powrót do góry Go down
http://pulp-fiction.web-rpg.org/
Emily Uley

avatar

Postów : 62

PisanieTemat: Re: Kuchnia Uley'ów   Pią Lip 23, 2010 2:52 am

- Wierz, ty masz niemal rzelazny żołądek. A ja? Myślisz, że przetrawię coś, czego praktycznie nie da się przełknąć? - spytała retorycznie w ten propowkujący sposób krytykując jego kuchnię. mim owszystko było to owiane pewną mgiełką żartu. Bądź co bąź to ona w tym domu była mistrzynią kuchni.
- Jajecznica. Niech Ci będzie - zadecydowała otwierając drzwiczki lodówki na ościerz. Rzecz jasna wyciągnęla jajki, kiełbasę i cebulkę, przy tym ostatnim nieznacznie zaciskając dłonie w piąstki. Coś zakuło ją boleśnie w podbrzuszu i zdecdyowanie nie było to kopnięcie dziewcka. Juz po chwili wytchnienia, starając się nie zdradzić mężowi, przybrała lekki, wymuszony uśmiech.
- Mógłbyś mi tylko pomóc i to pokroić? - spytała, delikatnie zaciskając ust w wąską linię. Niestety, przeceniła swoje siły.
Powrót do góry Go down
Sam Uley
ADMIN
avatar

Postów : 292

PisanieTemat: Re: Kuchnia Uley'ów   Pią Lip 23, 2010 2:57 am

- Jasne... kochanie. -odpowiedziałem spokojnie.
Przez chwilę się zamyśliłem. Wstałem raptownie chwytając nóż, krojąc kielbasę i cebulę.
po 2 minutach skonczyłem.
- Jajka rozbić? -zapytalem głupkowato. Moje myśli znów wróciły do osoby...z którą wczoraj spędziłem wieczór. przypomniał mi się mój sen. Sen z udsziałem Leah, park, piknik przed laty...

...
Powrót do góry Go down
http://pulp-fiction.web-rpg.org/
Emily Uley

avatar

Postów : 62

PisanieTemat: Re: Kuchnia Uley'ów   Pią Lip 23, 2010 3:09 am

Kiedy Sam kroił, dziewczyna przez ten czas oparła się plecami o blat stołu. Czasami miewała gorsze dni, w których nawet ciąża przestawała być błogosławiństwem - ten właśnie do nich należał. Emily czuła się idealnie do momentu, w którym przekroczyli próg kucni. Możliwe, że to zapachy które rozchodziły się w pomieszczeniu spoodowały u niej taką reakcję. Mimo to, bez względu na to co owy stan wywołało, ponownie zacisnęła wargi w wąską linię, delikatnie zaciskając dłonie na materiale swojej koszulki.
- Możesz to dokończyć i dać mi chwilkę? Chyba powinnam uciąść. Ale tylko na krótki moment - oznajmiła, bagatelizując sprawę. Prędko podeszła do stołu, nieelegancko rozsiadając się na krześle. Zamyślenie męża zwyczajnie jej umknęło, co dziwne, zwyżywszy na fakt jak dobrą obserwatorkę potrafiła zgrywać.
Powrót do góry Go down
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Kuchnia Uley'ów   

Powrót do góry Go down
 
Kuchnia Uley'ów
Powrót do góry 
Strona 1 z 3Idź do strony : 1, 2, 3  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Phasing Moon Tribute :: LA PUSH :: 
  • Miasteczko
  •  :: Domy :: Dom Uley'ów
    -
    Skocz do: