Usmiechnelam sie pod nosem. Wplotlam palce dloni w jego wlosy prowadzac go w tym co robil.. Przez ten czas jak mnie nie bylo, musial cierpiec... Na pewno tak jak ja... Chociaz jestem pewna ze Sam bral go czesto w obroty.. Po dluzszej chwili Seth byl bez spodnii... Ja z reszta tez... Po dluzszej chwili, odnalazlam jego usta i polaczylam je ze swoimi, tworzac jedno... Dlonmi bladzilam po jego nagim torsie, miesniach, plecach.. Uczac sie go po raz kolejny na pamiec...
//Srry ze tak zadko jestem ale jakos nie moge spamietac adresu forum xd heh... i zazwyczaj na kompie taty siedze... //